Tygrysie oko i jego odmiany

Tygrysie oko i jego odmiany

Tygrysie oko to minerał, który szybko przyciąga wzrok, gdy pada na niego światło. Kamienie te wyglądem przypominają nieco bursztyny, lecz ich gładka, aksamitna powierzchnia odbija światło w bardziej miękki i lśniący sposób. Tygrysie oko doskonale nadaje się do tworzenia biżuterii dla kobiet i dla mężczyzn. Jego uniwersalna barwa sprawia, że świetnie łączy się z innymi półfabrykatami, a także sprawdza się w różnych projektach.

Właściwości Tygrysiego oka

Minerał ten jest odmianą chalcedonu. Jest kompletnie nieprzepuszczalny dla światła i ma szklany lub jedwabisty połysk. Jego twardość opisywana jest na 6.5 lub 7 w skali Mohsa, co odpowiada twardości większości kamieni ozdobnych. Rysy na tygrysim oku są białe i dość widoczne, dlatego warto dobrze dbać o te kamienie i unikać ich uszkodzenia.

Najważniejszą właściwością tych minerałów jest efekt kociego oka. To efekt optyczny, który jawi się jako wąska linia światła przypominająca kocią źrenicę. Podczas obracania kamienia linia ta przesuwa się. Szlifowanie tygrysiego oka w okrągłe koraliki i kaboszony pozwala na jeszcze lepsze uwidocznienie efektu kociego oka.

Tygrysie oko i jego odmiany

Tygrysie oko i jego odmiany

Klasyczne tygrysie oko jest żółto-brązowym kamieniem migoczącym niczym płynne złoto i przypominającym oczy tygrysa, skąd wzięło swoją nazwę. Jednakże minerał ten ma kilka odmian, które stają się coraz bardziej popularne w rękodzielnictwie.

Sokole oko

Sokole oko ma szary, wpadający w srebro kolor, który migocze w pięknych niebieskich barwach. Swoim wyglądem przypomina nieco labradoryty. W skali Mohsa jego twardość określana jest na 7, a wszystkie właściwości są niemal identyczne z tygrysim okiem. Oczywiście wykazuje optyczny efekt kociego oka i świetnie sprawdza się w tworzeniu nietuzinkowej biżuterii.

Kocie oko

Kocie oko jest półprzezroczystym minerałem o zielonoszarej barwie. Zamiast złotych jak w tygrysim oku pasm, w kocim oku są one niebieskoszare. Kocie oko zaliczymy do minerałów rzadkich i kamieni ozdobnych. Jest nieco bardziej kruchy w porównaniu do sokolego oka, lecz wciąż ma twardość odpowiednią do tworzenia biżuterii.

Bawole oko

Minerały te bywają czerwone, burgundowe i czerwonobrunatne. Efekt kociego oka w kolorze czerwonego wina niektórym przypominał bawole oczy, stąd ich nazwa. Jest jednym z najbardziej niezwykłych minerałów i bardzo ciężko go do czegokolwiek porównać. Biżuteria z niego wykonana przyciąga wzrok i intryguje, gdyż jest to minerał rzadko spotykany.

Historia tygrysiego oka

Starożytni Egipcjanie uwielbiali tygrysie oczy. Uważali, że wyrażają one boską wizję i używali tych minerałów tworząc oczy w posągach bóstw. Rzymscy wojownicy nosili tygrysie oko na swoich napierśnikach, aby działało niczym ochronny amulet w trakcie bitwy.

Dziś tygrysie oko wydaje się nam stosunkowo niedrogim surowcem. Jednakże w XVI wieku było niezwykle rzadkie, a jego wartość była większa niż cena złota! Dopiero gdy odkryto więcej złóż tego minerału, jego cena zaczęła spadać, aż do bardzo przystępnych kwot, z jakimi mamy dziś do czynienia.

Tygrysie oko w mistycyzmie

Tygrysy są kojarzone z odwagą, mocą i siłą, nic więc dziwnego, że w mistycyzmie to są właśnie atrybuty, które wzmacniać mają amulety z tygrysiego oka. Niektórzy wierzą, że noszenie tego minerału ułatwia zwalczać strach i zwiększa skłonność do podejmowania ryzyka.

Wśród opisywanych przez ezoteryków właściwości leczniczych wymienia się oczywiście zbawienny wpływ na ochronę wzroku. Co więcej, przeczytać można o przyspieszaniu metabolizmu, wyrównywaniu gospodarki hormonalnej i zwalczaniu sezonowej depresji.

Niezależnie od tego, dlaczego nosisz tygrysie oko, z pewnością poprawi to Twój nastrój. W końcu każda piękna biżuteria wpływa na nas pozytywnie!

Spodobał Ci się ten post? Sprawdź, czy kolejny polubisz bardziej!

Najmniej artystyczna dusza całej rodziny z zamiłowaniem do nauki wszystkiego, co bardziej lub mniej potrzebne. Chaotyczna, głośna i niezaprzeczalnie gadatliwa. Uwielbia czytać książki, grać w planszówki i rozmawiać z ludźmi, nie pogardzi też okazyjnym „rządzeniem się". Obecnie studiuje medycynę z nadzieją na zostanie neonatologiem. Pasję do gotowania łączy z miłością do dbania o bliskich. W niemal każdej chwili życia ma przy sobie kubek lub butelkę z dowolnym rodzajem herbaty.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Show Buttons
Hide Buttons